Jak palenie wpływa na oddech? Dlaczego po rzuceniu palenia oddycha się znacznie lepiej
Share
Wiele osób, które ograniczają palenie albo są po rzucaniu papierosów, zauważa bardzo podobny schemat: na co dzień, kiedy zajmują się swoimi obowiązkami, wszystko idzie w miarę dobrze. Natomiast problem pojawia się w trakcie urlopu, kiedy umysł przełącza się na tryb relaksu i zaczyna nam brakować czegoś do sączonego przy basenie drinka.
Wiele osób stwierdza wtedy, że „kilka dni można sobie pozwolić”. A te kilka dni sprawia, że wraca się do starego nawyku.
Wakacje to czas rozprężenia, moment na odpoczynek i nagle okazuje się, że brakuje silnej woli. Wszystko przez brak standardowej rutyny, wyłączenie obowiązków i więcej czasu. Dlaczego wakacje tak na nas działają? I jak nie wrócić do palenia podczas urlopu?
Dlaczego wakacje są tak dużym wyzwaniem?
Na co dzień funkcjonujemy w jakichś określonych schematach. Praca, obowiązki, powtarzalność. Wszystko to pozwala na kontrolowanie nawyków. Wakacje z kolei działają odwrotnie i są przełamaniem rutyny – rozluźniają się zasady, wprowadza się spontaniczność i następuje odcięcie od codziennego rytmu. Dla mózgu to jest bardzo ważna zmiana – bo jeśli przez lata papierosy były częścią odpoczynku, towarzyszyły porannej kawie na tarasie, leżakowaniu na plaży i kolorowym drinkom, to wtedy szybko organizm przypomina sobie stare rytuały.
I to właśnie sprawia, że to nie codzienne życie jest trudniejsze w utrzymaniu swojego postanowienia – najtrudniejsze są wakacje i dni wolne.
„To tylko jeden papieros, jestem przecież na wakacjach” – najgroźniejsza pułapka
Jednym z najczęstszych powodów powrotu do palenia na wakacjach jest myślenie, że to może być wyjątek od codziennych zasad. W końcu to „tylko jeden papieros”, „tylko na wyjazd”. Ale dla mózgu to jasny sygnał – wracamy do ustawień fabrycznych. To nigdy nie jest jeden papieros – to kolejny, następny, cała paczka, dwie i powrót do palenia wraz z powrotem do rutyny.
To nie jest kwestia charakteru, ale mechanizmu skojarzeń – bo jeśli papierosy od lat były elementem odpoczynku, nie da się o tym zapomnieć od tak.
Alkohol i papierosy – trudny duet
Wakacyjne wyjazdy to dla wielu osób trochę więcej alkoholu niż na co dzień. A alkohol bardzo mocno osłabia kontrolę impulsów. I to, co rano wydaje się oczywistą decyzją, wieczorem bardzo łatwo idzie nam usprawiedliwić. Do tego dochodzi jeszcze jeden problem: ten duet na wakacje brzmi jak marzenie.
Jeśli lepiej chcecie zrozumieć to, jak działa ten mechanizm – sprawdźcie również artykuł „Dlaczego moment po papierosie jest ważniejszy niż sam papieros?”, gdzie wyjaśniamy, dlaczego często tęsknimy za tym, co czujemy po zapaleniu, a nie za samym paleniem.
Jak przygotować się do wyjazdu bez papierosów?
Najgorszą strategią, jeśli jesteście świeżo po rzuceniu palenia, jest podejście na zasadzie „jakoś to będzie”. Znacznie lepiej jest opracować jakiś plan działania na momenty kryzysowe, które mogą się zdarzyć podczas urlopu. Warto zastanowić się więc:
- Kiedy pojawia się chęć zapalenia
- Co jest największym wyzwalaczem
- Czym można zastąpić dawny rytuał
Dobrze sprawdza się stworzenie nowego nawyku, który związany jest z oddechem i chwilą zatrzymania. Wiele osób podczas podróży wybiera dla siebie takie rozwiązania, które zajmują ręce i przekierowują odruch na coś innego. Dlatego tak dobrze sprawdzają się naszyjniki oddechowe do rzucania palenia, które można mieć ze sobą nie tylko podczas wieczornego spaceru i relaksu przy basenie, ale można z nich korzystać również podczas samego lotu, co dodatkowo będzie wyciszało i relaksowało.
Na wyjazd można również zadbać o ulubione zapachy, stworzyć specjalną playlistę, zabrać ze sobą książkę lub inne rzeczy, które mogą odciągnąć myśl od zapalenia.
Co zrobić, jeśli jednak zapaliłeś?
To bardzo ważne, aby pamiętać, że jeden papieros nie jest od razu powrotem do nałogu. Największym błędem jest myślenie, że wszystko się tym zepsuło i całkowite odpuszczenie. Bo wtedy małe potknięcie zamienia się w powrót do schematu. Warto potraktować tę sytuację jako informację o wyzwalaczu, trudności, która skłoniła do zapalenia oraz uświadomienie sobie tego, czego zabrakło, że konieczne było sięgnięcie po papierosa.
Proces zmiany nawyków bardzo rzadko wygląda idealnie i liniowo. Dlatego nie warto biczować się potknięciem. Ale warto wyciągnąć z niego lekcję
Wakacje bez papierosa też mogą być przyjemne
Wiele osób obawia się, że urlop bez palenia nie będzie tak przyjemny, jak bywał. W praktyce jednak można zrobić wiele, aby go takim uczynić i wcale nie musi być to związane z paleniem.
Po rzuceniu palenia nasze zmysły się wyostrzają: jedzenie smakuje lepiej, oddech staje się swobodniejszy, energia tylko narasta i nie trzeba ciągle planować wszystkiego tak, żeby znaleźć chwilę na puszczenie dymka.
Wiele osób, które ograniczają palenie albo są po rzucaniu papierosów, zauważa bardzo podobny schemat: na co dzień, kiedy zajmują się swoimi obowiązkami, wszystko idzie w miarę dobrze. Natomiast problem pojawia się w trakcie urlopu, kiedy umysł przełącza się na tryb relaksu i zaczyna nam brakować czegoś do sączonego przy basenie drinka.
Wiele osób stwierdza wtedy, że „kilka dni można sobie pozwolić”. A te kilka dni sprawia, że wraca się do starego nawyku.
Wakacje to czas rozprężenia, moment na odpoczynek i nagle okazuje się, że brakuje silnej woli. Wszystko przez brak standardowej rutyny, wyłączenie obowiązków i więcej czasu. Dlaczego wakacje tak na nas działają? I jak nie wrócić do palenia podczas urlopu?
Dlaczego wakacje są tak dużym wyzwaniem?
Na co dzień funkcjonujemy w jakichś określonych schematach. Praca, obowiązki, powtarzalność. Wszystko to pozwala na kontrolowanie nawyków. Wakacje z kolei działają odwrotnie i są przełamaniem rutyny – rozluźniają się zasady, wprowadza się spontaniczność i następuje odcięcie od codziennego rytmu. Dla mózgu to jest bardzo ważna zmiana – bo jeśli przez lata papierosy były częścią odpoczynku, towarzyszyły porannej kawie na tarasie, leżakowaniu na plaży i kolorowym drinkom, to wtedy szybko organizm przypomina sobie stare rytuały.
I to właśnie sprawia, że to nie codzienne życie jest trudniejsze w utrzymaniu swojego postanowienia – najtrudniejsze są wakacje i dni wolne.
„To tylko jeden papieros, jestem przecież na wakacjach” – najgroźniejsza pułapka
Jednym z najczęstszych powodów powrotu do palenia na wakacjach jest myślenie, że to może być wyjątek od codziennych zasad. W końcu to „tylko jeden papieros”, „tylko na wyjazd”. Ale dla mózgu to jasny sygnał – wracamy do ustawień fabrycznych. To nigdy nie jest jeden papieros – to kolejny, następny, cała paczka, dwie i powrót do palenia wraz z powrotem do rutyny.
To nie jest kwestia charakteru, ale mechanizmu skojarzeń – bo jeśli papierosy od lat były elementem odpoczynku, nie da się o tym zapomnieć od tak.
Alkohol i papierosy – trudny duet
Wakacyjne wyjazdy to dla wielu osób trochę więcej alkoholu niż na co dzień. A alkohol bardzo mocno osłabia kontrolę impulsów. I to, co rano wydaje się oczywistą decyzją, wieczorem bardzo łatwo idzie nam usprawiedliwić. Do tego dochodzi jeszcze jeden problem: ten duet na wakacje brzmi jak marzenie.
Jeśli lepiej chcecie zrozumieć to, jak działa ten mechanizm – sprawdźcie również artykuł „Dlaczego moment po papierosie jest ważniejszy niż sam papieros?”, gdzie wyjaśniamy, dlaczego często tęsknimy za tym, co czujemy po zapaleniu, a nie za samym paleniem.
Jak przygotować się do wyjazdu bez papierosów?
Najgorszą strategią, jeśli jesteście świeżo po rzuceniu palenia, jest podejście na zasadzie „jakoś to będzie”. Znacznie lepiej jest opracować jakiś plan działania na momenty kryzysowe, które mogą się zdarzyć podczas urlopu. Warto zastanowić się więc:
- Kiedy pojawia się chęć zapalenia
- Co jest największym wyzwalaczem
- Czym można zastąpić dawny rytuał
Dobrze sprawdza się stworzenie nowego nawyku, który związany jest z oddechem i chwilą zatrzymania. Wiele osób podczas podróży wybiera dla siebie takie rozwiązania, które zajmują ręce i przekierowują odruch na coś innego. Dlatego tak dobrze sprawdzają się naszyjniki oddechowe do rzucania palenia, które można mieć ze sobą nie tylko podczas wieczornego spaceru i relaksu przy basenie, ale można z nich korzystać również podczas samego lotu, co dodatkowo będzie wyciszało i relaksowało.
Na wyjazd można również zadbać o ulubione zapachy, stworzyć specjalną playlistę, zabrać ze sobą książkę lub inne rzeczy, które mogą odciągnąć myśl od zapalenia.
Co zrobić, jeśli jednak zapaliłeś?
To bardzo ważne, aby pamiętać, że jeden papieros nie jest od razu powrotem do nałogu. Największym błędem jest myślenie, że wszystko się tym zepsuło i całkowite odpuszczenie. Bo wtedy małe potknięcie zamienia się w powrót do schematu. Warto potraktować tę sytuację jako informację o wyzwalaczu, trudności, która skłoniła do zapalenia oraz uświadomienie sobie tego, czego zabrakło, że konieczne było sięgnięcie po papierosa.
Proces zmiany nawyków bardzo rzadko wygląda idealnie i liniowo. Dlatego nie warto biczować się potknięciem. Ale warto wyciągnąć z niego lekcję
Wakacje bez papierosa też mogą być przyjemne
Wiele osób obawia się, że urlop bez palenia nie będzie tak przyjemny, jak bywał. W praktyce jednak można zrobić wiele, aby go takim uczynić i wcale nie musi być to związane z paleniem.
Po rzuceniu palenia nasze zmysły się wyostrzają: jedzenie smakuje lepiej, oddech staje się swobodniejszy, energia tylko narasta i nie trzeba ciągle planować wszystkiego tak, żeby znaleźć chwilę na puszczenie dymka.
Czy alkohol utrudnia rzucanie palenia?
Tak, alkohol obniża bowiem kontrolę impulsów i zwiększa ryzyko powrotu do dawnych nawyków.
Dlaczego podczas wakacji chce się palić?
Bo wakacje są związane z relaksem – drinkiem, dawnymi nawykami. Organizm wraca więc naturalnie do swoich dawnych skojarzeń.
Czy jeden papieros na urlopie może być powrotem do nałogu?
Może, ale nie musi. Najważniejsze, aby nie potraktować tego jako „porażki” i nie decydować się na kontynuację palenia.
Jak nie wrócić do palenia podczas wyjazdu?
Warto wcześniej przygotować sobie alternatywy dla dawnych rytuałów, mieć plan na trudniejsze momenty i znaleźć sobie inne zajęcia np. czytanie książek.